Tym razem odwiedziły nas najmłodsze dzieci - klasa 2 ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Złotoryi z wychowawczynią. Było gwarno i wesoło. Do telefonów z tarczą i maszyny do pisania ustawiła się cała kolejka. Każdy chciał wypróbować nieznane urządzenia. Nie poszło tak łatwo jak przy użyciu smartphona czy tabletu. No i klasa szkolna, inna niż obecnie - z opowieścią o tarczach, mundurkach, papierowym dzienniku i... karach cielesnych dla niegrzecznych uczniów.  Chętni wzięli sobie na pamiątkę egzemplarze "Echa Złotoryi".