Śpiewy nawiązują do wydarzeń 1553 r., gdy straszliwa zaraza miała pozostawić przy życiu jedynie siedmiu mieszczan, którzy w wigilijną noc wyszli na Rynek i pod gołym niebem śpiewali pieśni. Tradycja ta była kontynuowana do 1945 r. W grudniu 1995 roku wrócono do niej dzięki inicjatywie TMZZ - w osobie Alfreda Michlera i wydatnej pomocy dyrektora Złotoryjskiego Ośrodka Kultury -Zbigniewa Gruszczyńskiego.
Znamy nazwiska ocalałych mieszczan i udało się odnaleźć potomków trzech z nich, Herberta Helmricha, Andreasa Laengnera, Klausa Biedermanna i Friedricha Windecka. W tym roku mieszkańcy Złotoryi spotkali się po raz trzydziesty, aby wspólnie świętować Boże Narodzenie przy wtórze kolęd granych i śpiewanych, tym razem przez członków Filharmonii Dolnośląskiej z Jeleniej Góry. Burmistrz Paweł Kulig podziękował inicjatorowi powrotu do Wigilii w Rynku - Alfredowi Michlerowi. Ten ostatni powiedział, że najważniejsze jest to, że od 30 lat w wieczór wigilijny spotykają się mieszkańcy naszego miasta o różnych poglądach, różnej sytuacji życiowej, a ich siłą jest "jedność w różnorodności". Podziękowania trafiły również do wszystkich osób związanych z kultywowaniem tej pięknej tradycji.
fot. Gazeta Złotoryjska


