Tym razem w listopadowy (14. w czwartek), niezwykle suchy, pogodny i słoneczny dzień, gościnny Złotoryjski Ośrodek Kultury i Rekreacji otworzył szeroko podwoje dla miłośników i sympatyków Kresów. Organizatorem było Towarzystwo Miłośników Ziemi Złotoryjskiej i Koło Kresowian. Wystąpiły zespoły: z Proboszczowa Fudżijamki z młodzieżową grupą taneczną z nowym repertuarem (prowadzony przez Beatę Gralak), Zespół Folklorystyczny Ziemi Ścinawskiej (prowadzony przez Marię Francuz), Władysław Grocki, który wykonał kresowe pieśni akompaniując sobie na akordeonie, a Danuta Sosa zaprezentowała zbiór zdjęć z wydarzeń kresowych na ziemi złotoryjskiej. Większości z nich towarzyszył komentarz o miejscu, wydarzeniu, ludziach.

Przy okazji przypomniano sytuacje niezwykłe, zabawne i pouczające. Z pokazu wynikało, że byli mieszkańcy Kresów sercem wciąż tam są; w domu rodzinnym, przy mogile pradziada, w szkole, w pracy, czy wreszcie na nieludzkiej ziemi. Wspomnienia boleśnie szarpią serce, ale potem nastaje czas modlitwy, pieśni pobożnej i patriotycznej. Czas zabliźnia rany, uśmierza ból ale nie daje zapomnienia. Lęki, ucieczki, rozstania i tęsknoty schowane na dnie serca czasami krwawią, a oczy zasnuwa łza goryczy, żalu, poczucia niesprawiedliwości i bezsilności.

Podczas Przeglądu prezenterka odczytała nazwiska Kresowian, którzy w ostatnim okresie zmarli, byli to: ŚP.: Franciszek Kostuś, Teresa Abrahamowicz, Henryk Hanebach, Edward Kopczak, Zenon Bernacki, Czesława Bodzioch, Zenona Dąbrowska-Chołoniewska, ks. Tadeusz Kisiński, Elżbieta Dąbrowska, Ryszarda Cetera, Bronisława Myśliwiec, Marian Gratkowski, Kazimierz Rudomina. Pamięć Zmarłych uczczono na stojąco, a Władysław Grocki odegrał „Ciszę”.

Po zakończeniu wojny różnymi drogami opuszczano Kresy. Wielu Polaków z małżeństw mieszanych pozostało. Pozostali żyć muszą, by stać na straży mogił, pamięci o ludziach, ziemi i historii narodu polskiego. Kresowiacy i ich potomkowie szukają kontaktu; zakładają koła, stowarzyszenia miłośnicze regionu, czy miast. Spotkania kresowe w każdej formie stanowią trochę katarzis dodając sił i nadziei, że ta odległa przeszłość była po coś. Kresy pojawiają się w pieśni, tańcu, zwyczajach świątecznych i w celebrowaniu rocznic państwowych. Kresowianie chętnie pokazują się i integrują, wnosząc radość i życzliwość i dlatego zapraszani są na uroczystości jubileuszowe, patriotyczne i lokalne.

Przeglądowi towarzyszyły panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Nowej Wsi Grodziskiej z ofertą tyleż malowniczych, co smacznych pychotek. Na stołach królowała dyżurna kromka chleba ze smalcem i ogórkiem. Amatorzy dobrego jadła ponieśli zapasy do domów. Dużym powodzeniem cieszyły się krokiety pasztet, sałatka warzywna, bułka, chleb żytni , pierogi ruskie i inne. Nadchodzą święta- czas szczególnej gotowości do pomocy Polakom na Kresach. Jeśli spotkamy się z apelami o daninę serca- nie ociągajmy się.
Organizatorzy dziękują sponsorom, wykonawcom i uczestnikom oraz dyrekcji i pracownikom ZOKiR.

Reżyserką Przeglądów nieodmiennie od ośmiu lat jest niżej podpisana.
tekst: Danuta Sosa,
zdjęcia: Jan Borawski